środa, 20 marca 2013

001

-Katie, błagam nie teraz- powiedziałam już lekko poddnerewowana.
-Ale ten pan czeka juz bardzo długo...-prosiła recepcionistka.
Przystanelam i odwróciłam się na pięcie. Nie przypominalam sobie, żeby ktokolwiek wspominał o jakimś gościu. Chyba, że... No tak. Znowu zgarnelam wszystkie kartki nie patrząc co mnie czeka.
-Ym... Jaki pan?-spytałam speszona.
-Zayn Malik, startuje na miejsce tego...no tego od muzyki- powiedziala dumna blondynka.
-Dobra, zajmę się nim, ale najpierw poprawię fryzurę-westchnęłam zrezygnowana.
Katie zaklaskala ochoczo i wręczyła mi kartkę z jego CV, którą przypielam do podkładki. Swoje kroki skierowalam do łazienki. Popchnęłam dębowe drzwi i weszłam do środka. Podeszłam do lustra nad umywalką. Dopiero co, zbliżał się lunch, a ja już wyglądałam jak siedem nieszczęść. Włosy w nieładzie, koszula pogieta... Brązowe włosy ponownie spielam w kok, a ubrania wygladzilam.
-Jest lepiej, Caroline...-powiedziałam do siebie po czym wyszłam z pomieszczenia. Poszlam w stronę windy. Niebieskim paznokciem nacisnelam przycisk ze strzałką do góry. Nie minęły dwie minuty, a drzwi rozsunely się bezdźwięcznie. Tupiac obcasami weszłam do środka. Winda była przezroczysta więc mogłam podziwiać panoramę Londynu. Spróbowałam się uśmiechnąć, ale uniemożliwiał mi to ból w palcu u nogi, spowodowany optarciem. Gdybym sama wybierała sobie strój nigdy nie zalozylabym koszuli,marynarki, spódnicy, a tym bardziej szpilek. Postawilabym bardziej na...rurki i luźny sweter. Zestaw idealny. Winda stanęła, a z głośnika wydobył się głos:
-Piętro 33.
Wyszłam i skrecilam w lewo, a potem do końca korytarza. Na szerokim fotelu z obiciem z fioletowego jedwabiu siedział mulat z idealnie ułożoną fryzura w czarnej marynarce i coś grzebał w Iphonie najnowszej generacji. Jego miną świadczyła, że jest conajmniej znudzony.
-Zayn Malik?-spytałam siląc się na poważny ton, co w moim przypadku nie było proste.
-Tak-odpowiedział patrząc na mnie czekoladowymi tęczówkami.-A pani to...?
-Caroline McReward, odobista sekretarka dyrektora i...
-...dziennikarka od wiadomości-dokończył za mnie.
-Tak...-powiedziałam zdziwiona.-Zapraszam.
Podeszlam do drzwi, a w skórzanej torbie zaczęłam szukac pęku kluczy. Jak na złość nie mogłam ich znaleźć przez dobre 5 minut, a w radiu jest to dużo. Kiedy wreszcie zguba się odnalazła włożyłam srebrny przyrząd w zamek i otworzyłam wrota. Weszłam do środka a zaraz po mnie chlopak. Na środku stało duże biurko, a po jego dwóch stronach krzesła. Oprócz tego na ścianach wisiały czarno-białe zdjęcia. Naprzeciwko drzwi znajdowało się duże, prostokątne okno. Bez dłuższych ceregielii usiadłam na blatem. Zayn zasiadł naprzeciwko mnie.
-Więc...-zaczęłam.-Zayn Malik, lat 20, urodzony w Bradford... Hm... Chcesz "serwować" naszym słuchaczom muzykę?
-No tak...-posiedział lekko speszony.
-No dobra... To mały test... Za jaka piosenkę Adele dostała Oscara?
-Za "Skyfall".
Zadawałam mu coraz to trudniejsze pytania, na które on odpowiadał bezbłędnie. Powoli kończyły mi się pomysły...
-Niech ci będzie. Masz tę pracę. Dostarczę ci jakoś rozkład dnia i tak dalej... Zaczynasz od jutra, dzis tylko ci wszystko pokaże. Witamy w ekipie BBC radio 1!- oświadczyłam
-Dziękuję, prosze pani...
-Proszę pani? Serio?-zasmialam się rozbawiona.-Caroline.
-Zayn.-Podał mi dłoń, którą uscisnelam.
Wyszliśmy z pokoju. Spojrzalam na zegarek. Lunch dopiero się zaczął... Pojechaliśmy windą na piętro 15 gdzie znajdowała się stołówka. Weszliśmy do niej przez szklane drzwi. Podeszliśmy do baru.
-Caroline!-krzyknęła Frankie, bufeterka.-A kim jest twój seksowny towarzysz?
-Frankie, zboczuchu!-zasmialam się.- To Zayn, nowy pracownik. Ciasto marchewkowe i kawę z mlekiem, proszę...
-Się robi! A co dla ciebie?
-Hmm... Kanapkę z tuńczykiem i czarna kawę, jeśli można.
-Dla takiego przystojniaka zawsze. A propos...masz kogoś?
-Jestem gejem.
Zaksztusilam się kawą z której wypiłam już spory łyk. Razem z Frankie otworzylysmy usta.
-No co?-spytał zdezorientowany.
-Nic nic. Chodźmy...-powiedziałam z wymuszonym uśmiechem.
Usiedliśmy przu stoliku mniej więcej na środku.
-Dobra to zaczynamy-oswiadzczylam wskazując ręką na stoliku w kącie.-Tam od lewej siedzi Harry Styles od listy przebojów, Niall Horan od przeglądu prasy, Liam Payne od...tego czegoś o wszystkim i... Louis Tomlinson od sportu. Czwórka przyjaciół.
-A czemu ten Liam czym jaka mu tam...miesza herbatę widelcem-przerwał mi Zayn wgapiajac się w Niallera i nie zwracając uwagi na to, że mówimy o kimś innym.
-Boi się łyżek. Dalej... Pod oknem siedzi Rick Helington, syn byłego dyrektora. Złe skończył- alkochol, narkotyki... Mój szef się nad nim zlitował i zatrudnił jako ochroniarza. Obok siedzi Katie, recepcionistka i moja pomocnica oraz Mellanie dziewczyna Louis'a. A Frankie znasz.
-Ta, aż za dobrze-zasmialismy się zgodnie.
Zayn była naprawdę świetny mimo pierwszego złego wrażenia. Dowiedziałam się, że mam bzika na punkcie swojej fryzury, jest gejem od 15 roku życia, mieszka tylko z suczka Holly i pali papierosy. Ja też mu trochę o sobie opowiedziałam. Czy można stwierdzić, że się zaprzyjaźniliśmy? Nie wiem. Bardziej określić to mozma jako koleżeństwo. Nie da się zaprzyjaźnić w godzinę, prawda? Do naszego stoliku podeszłam Katie i nnie zwracając uwagi na Malika powiedziałam:
-Zaniesiesz to Louisowi,.dobrze?
-Ym...ok...-powiedziałam cicho, bo to imię wzbudzalo we mnie dreszcze.
Kiedy dziewczyna odeszła mulata spytał:
-To od kiedy kochasz się w dziennikarzu sportowym?
~~~~~~~~~~
Mamy jedyneczke. ^^ wprowadzenie takie... I jaka wrażenia?

4 komentarze:

  1. Mi się podoba, właśnie tu wpadłam, znalazłam to miejsce, i jestem, super, pisz dalej < 333
    Super pomysł na bloga.
    Weny < 333

    W wolnej chwili zapraszam do mnie:
    http://summer-paradise-1d-story.blogspot.com/

    Pozdrawiam:
    Julka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ! *_______* ;*
    Czekam na next ! < 333

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow *----* Zakochałam się od pierwszego ...umm ...przeczytania ^^
    Jest wprost zajebiście - aż chce czytać się kolejne bez tchu i dalej, dalej, dalj i jeszcze daalej <3
    Lou ? Dziennikarz sportowy ? Grawr ;* xD
    So ... Mogłabyś mnie informować o nowych rozdziałach na foreveryoungonedirection-a.blogspot.com/ ? Byłabym bardzo wdzięczna <3
    Życzę duuużo weny na dalsze rozdziały ;*
    Angeliee. x

    OdpowiedzUsuń